środa, 26 listopada 2014

Medialny recycling

Wiadomo, że wszyscy starają się obniżyć koszta wydawanych przez siebie programów. Jak to jednak zrobić w przypadku newsów? Nie jest to prosta sprawa głównie z tego względu, że newsy są najlepsze wtedy, kiedy dowiadujemy się o danym wydarzeniu już chwilę później. Liczą się teraz, w tym momencie. Ludzie chcą ciągle czegoś nowego.

Ja jednak myślę, że drogą do sukcesu, jest wybranie sobie konkretnej grupy docelowej. W tym wypadku powinni to być ludzie, którzy nie mają czasu na oglądanie telewizji. Dla tych zapracowanych - w niedzielę o godzinie 14, podczas rodzinnego obiadu z chęcią obejrzą zestawienie wszystkich najważniejszych newsów z całego tygodnia. Byłyby to newsy z różnych dziedzin.
Tak samo robiłabym co pół roku - przypomnienie ludziom co ważnego wydarzyło się na świecie, przypomnienie im, że są świadkami historii, zmieniającego się świata. Opatrzyłabym to komentarzem jakiegoś specjalisty, który mówiłby jak wpływa to na nas dzisiaj.

Kolejnym sposobem na ponowne wykorzystanie newsów, jest trafienie do grupy odbiorców zainteresowanych danym tematem - polityką krajową, światową, finansami, kulturą czy nowinkami ze świata medycznego. Polityczne newsy, a takich jest najwięcej - powinny być puszczane 2 razy w tygodniu, kultura z racji na eventy odbywające się głównie w czwartek, piątek i sobotę - raz w tygodniu - w środę, w dzień, kiedy ludzie są już zmęczeni po 3 dniach pracy, pragną weekendu. Newsy medyczne mogłyby być przypominane najrzadziej - raz na 2 miesiące. Wiadomo, że niecodziennie odbywają się wielkie odkrycia oraz niecodziennie zmienia się prawo.

Nic tak dobrze się nie sprzedaje jak dobry żart. W Polsce szczególnie lubimy tez polityków. Cotygodniowe zestawienie śmiesznych sytuacji z Sejmu z pewnością dobrze by się sprzedał, a opatrzone ciekawym komentarzem miałyby wysoką oglądalność. Co więcej, można organizować konkursy związane ze zdjęciami z sejmu, które byłyby następnie puszczane w TV. Należałoby wpisać w dymek śmieszne zdanie. Drobny upominek oraz ujrzenie swojego zdjęcia w TV byłby na pewno motywujący.

Zaangażowanie ludzie, myśl, że ich zdanie również się liczy jest bardzo istotne. Dlatego program, który układaliby sami widzowie. Począwszy od najciekawszej ich zdaniem newsów, kończąc na aplikacji, gdzie komentowaliby wiadomości - w formie filmiku lub też tekstowej. Redaktorzy wybieraliby te najciekawsze, a następnie byłyby puszczane na antenie. Po programie na stronie na Facebooku ludzie mogliby się dzielić swoim zdaniem, rozpocząć polemikę z danym osobnikiem lub też zgodzić się z nim.



Tym sposobem, newsy mogą uzyskać drugie, a nawet i trzecie życie. Nagrany materiał zostanie powtórnie wykorzystany, czas antenowy także, a i ludzie będą zadowoleni.
Wilk syty i owca cała ;).





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga