wtorek, 28 października 2014

Jak dotrzeć do grupy docelowej podczas wyborów?

Wybory samorządowe w mieście Kobyłka (pod Warszawą)

Moje grupy docelowe:
1. Emeryci - mieszkańcy miasta Kobyłka
2. Dojeżdżający do pracy w Warszawie komunikacją miejską
3. Studenci UW mieszkający w Kobyłce
4. Bezrobotne kobiety zajmujące się domem - mieszkanki miasta Kobyłka
5. Młodzi rodzice z Kobyłki

 Jak do tych grup dotrę?
1. Emeryci - mieszkańcy miasta Kobyłka
- ulotki na ulicy / do skrzynek domowych / w lokalnych sklepach
-osobiste wizyty w domach
-reklamy w lokalnych mediach (gazety, TV, radio)
-billboardy, standy na ulicach

2. Dojeżdżający do pracy z Kobyłki do Warszawy komunikacją miejską
- ulotki na ulicy (szczególnie na dworcu PKP) / w lokalnych sklepach / w pociągach
-reklamy w lokalnych mediach (gazety, TV, radio)
-billboardy, standy na ulicach
-plakaty w pociągach / lokalnej bibliotece
-reklama na Facebooku
-reklama na Onet.pl
-reklama na stronie internetowej Urzędu Miasta
-reklama na stronie internetowej PKP
-reklama na stronie internetowej jakdojade.pl

3. Studenci UW mieszkający w Kobyłce
- ulotki na ulicy / w lokalnych sklepach
-billboardy, standy na ulicach
-plakaty w pociągach / w lokalnej bibliotece
-reklama na Facebooku
-reklama na Onet.pl
-reklama na stronie internetowej PKP
-reklama na stronie internetowej jakdojade.pl
-reklama na stronie internetowej UW

4. Bezrobotne kobiety zajmujące się domem - mieszkanki miasta Kobyłka
- ulotki na ulicy / do skrzynek domowych / w lokalnych sklepach
-plakaty w lokalnych sklepach
-osobiste wizyty w domach
-reklamy w lokalnych mediach (gazety, TV, radio)
-billboardy, standy
- reklama w gazetach kobiecych: Naj, Pani Domu, Gala, Co za Tydzień

5. Młodzi rodzice z Kobyłki
- ulotki na ulicy / do skrzynek domowych / w lokalnych przedszkolach, szkołach podstawowych
- plakaty w lokalnych sklepach spożywczych / sklepach z zabawkami / odzieżą dziecięcą
-reklamy w lokalnych mediach (gazety, TV, radio)
-billboardy, standy
-reklama na stronie Internetowej lokalnych przedszkoli i szkół podstawowych
-reklama na Facebooku
-reklama na Onet.pl
-reklama na stronie internetowej Urzędu Miasta
-reklama w gazecie Mam Dziecko







niedziela, 12 października 2014

Czym właściwie są transmedia?

Crossmedia czy Transmedia?

W ostatnim czasie z billboardów, plakatów na przystankach czy telewizora zaczął spoglądać na nas młody, ułożony, ubrany w garnitur mężczyzna. Są to reklamy banku Millenium. W spotkach reklamowych tłumaczy nam zasady bankowości, zdradza w prosty sposób jej tajniki. Jest to Radek Kotarki tworzący od 2 lat swój kanał na YouTube - Polimaty.tv.

Raz w tygodniu wstawia filmik, w którym przybliża nam tajniki z różnych dziedzin, takich jak medycyna, historia czy język polski. Jest to swoiste kompedium wiedzy na temat różnych ciekawostek. Bo jak sam autor twierdzi, w Internecie jest całe mnóstwo "śmieciowych" informacji, a żeby dotrzeć do tyh wartościowych, trzeba być już tym naprawdę zainteresowanym lub mieć jakąkolwiek wiedzę na dany temat. Kotarski w sposób przystępny i ciekawy stara nam się te trudne zagadnienia przybliżyć.
Jego wejście do świata telewizji to inaczej crossmedia. Znany vloger kontynuuje swoje nauki na łamach telewizji. To właśnie ta kontynuacja wskazuje nam, że mamy do czynienia nie z transmediami, a z procesem crossmedia.



Transmedia dotyczy różnych mediów. Ta sama osoba opowiada nam jakąś historię, choć może być ona o różnej tematyce, ma być w jakiś sposób spójna. I świetnym tutaj przykładem mogą być Lekko Stronniczy. Oprócz swojego regularnego programu na YouTube, prowadzą także audycję na SoundCloud Co tak wcześnie, Dwa w jednym – program o muzyce i plotkach na platformie Orange oraz wszelkiego rodzaju profile na innych portalach społecznościowych. Mają oni własną stronę Internetową, Twittera czy stronę na Facebooku. Tworzą oni w ten sposób przekaz związany z szeroko rozumianą rozrywką. Wszelka ich aktywność jest zawsze mocno komentowana, mamy więc tu do czynienia z aktywnym odbiorcą. Przemawiają do ludzi wykorzystując wszelkie do tego możliwe im formy. 

Teraz czekam tylko na to, aż vlogerzy zaczną prowadzić własne programy w telewizji.... Czy będą lepsi od doświadczonych dziennikarzy? To pytanie pozostawiam otwarte.

Archiwum bloga