czwartek, 29 stycznia 2015

Transmedialne zamieszanie

Kiedy usłyszałam po raz pierwszy słowo Transmedia - skojarzyło mi się z czymś ultranowoczesnym, z najnowszymi technologiami. Później spotkałam się z tym słowem wielokrotnie podczas studiów, czytałam w książce Jenkinksa. Kiedy przyszło mi napisać pierwszego posta - ciągle byłam przekonana, że musi być to związane z jakąś elektroniką, czymś nowoczesnym.
Kiedy usłyszałam, że mam opisać to pojęcie jeszcze raz - zapytałam sama siebie "Ale po co?". Teraz jednak widzę ogromny sens tego zadania. Przeczytałam swojego pierwszego posta i zrozumiałam, że moja definicja Transmediów wzbogaciła się o nowe znaczenia, powiedziałabym nawet, że zmieniła się.
Transmedia to przenikanie się mediów, jedna wielka układanka, w której każdy z jej elementów może mieć swoje własne znaczenie. Mogą być to jednak nie tylko nowoczesne technologie, jak myślałam, ale także komiks, książka, a nawet czysta kartka papieru... Wystarczy tylko interakcja z odbiorcą.


Mam wrażenie, że sprawcą tego całego transmedialnego zamieszania jest Internet, a w szczególności portal Facebook. To on powoduje, że w sposób viralowy dowiadujemy się o nowych książkach, newsach, czy znajdujmy nowe video, które jest później bohaterem wielu dyskusji. Niemal w każdym wypadku możemy powiedzieć o transmedialności - wszystko właściwie się przenika, od filmu, który obejrzymy w kinie, do wiadomości w TV....
Zastanawiam się jednak jaką formę przyjmą media przyszłości...

wtorek, 20 stycznia 2015

Lara Croft - temat wykorzystany wielokrotnie


Dobra książka coraz częściej staje się obiektem walki scenarzystów, reżyserów. W końcu powstaje ekranizacja, później dochodzą komiksy, gry komputerowe i całe mnóstwo gadżetów. Czasami jednak jest tak, że niepopularna, niepoczytna powieść - staje się hitem jako film. Przypadków jest wiele, ale przypomnę ten chyba najbardziej znany - film Alfreda Hitchcocka "Psychoza". Niewiele osób chyba wie, że jest to film oparty na podstawie powieści Roberta Blocha. Hitchcock wręcz celowo wybrał tak mało znaną historię. Co więcej, do czasu premiery kazał swoim wspólnikom zablokować wszystkim dostęp do książki. Kazał wykupić wszystkie egzemplarze. Tym sposobem mógł ukryć fakt, że jest to ekranizacja. Ludzie nie znali zakończenia.

Ja jednak opiszę przypadek, w którym to coś, co powstaje zazwyczaj jako kolejne po filmie - jak się okazuje - powstało jako pierwsze. Mam tu na myśli Tomb Raider. Jest to seria gier komputerowych powstała w 1996 roku. Był to absolutny hit, Lara Croft stała się absolutną ikoną gier komputerowych, w 2006 roku znalazła się nawet w Księdze rekordów Guinnessa, gdzie określono ją jako „bohaterkę gry komputerowej, która odniosła największy sukces w realnym życiu. W sumie powstało 14 części z serii gier Tomb Raider. Poza tym powstawały także edycje na Xboxa czy Gameboy'a.
Najpierw rozpoczęto wydawać przewodniki. Powstały ich dziesiątki, ludzie, chcieli znać wszelkie tricki w grze, jej sekrety, poznać dodatkowe levele.
Następnie rozpoczęto wydawać komiksy. Ostatecznie, powstało ich aż 5. Tutaj fani gry mogli poznać Larę jeszcze lepiej. A chcieli dowiedzieć się jak najwięcej. Stąd zainteresowanie każdą kolejną częścią.
Jednak po wydaniu 7 części gier, które odniosły sukces - także i filmowcy zainteresowali się tematem. W końcu zdecydowali się na ekranizację opowiadającą historię świeżo upieczonej studentki archeologii - nieustraszonej i pięknej Lary Croft. W 2001 roku została wydana pierwsza część, a dwa lata później kolejna. Film był absolutnym kasowym sukcesem, zarobił $274 703 340. Co więcej, Angelina Jolie odgrywająca główną bohaterkę - na stałe zagnieździła się w głowach widzów jako jedna z najpiękniejszych kobiet. Co więcej, dowiedzieli się o niej już nie tylko fani gry. Po premierze filmu zaczynali grać także inni.
Powstał także animowany serial rysunkowy, jest to opowieść dosłownie wyjęta z fabuły gry. Pierwszy sezon był prawdziwym hitem wśród fanów gry.
Kolej przyszła i na książki. W 2003 roku ukazała się pierwsza z serii. Powstały także 4 z serii powstałych na podstawie scenariusza do filmu. Możemy także zakupić 2 książki w wersji dla dzieci - z wkładką z fotografiami z filmów wewnątrz publikacji.



Mimo wrażenia, że temat został już wyczerpany, a kolejne książki, sezony serialu, były tylko stratą pieniędzy - nic bardziej mylnego.
Okazuje się, że gracze są bardzo wiernymi fanami. Kupowali zarówno poradniki jak i bilety do kina. Chcieli poznać, zrozumieć Larę. Chcieli być w jej świecie, zrozumieć go. Dlatego kupowali związane z grą figurki, książki itp. Myślę, że producenci tych wszystkich dóbr nie mogli trafić na lepszą grupę docelową. Film tylko spopularyzował grę i pozyskał nowych graczy, którzy zaczęli kupować poradniki itp.

Archiwum bloga